Czym żyjemy w parafii

film

dla młodzieży

i dla wszystkich

więcej

plakat

na robienie kartek

i ozdób świątecznych oraz dekorowanie pierniczków

więcej

szkola

Szkoła Wiary

zaprasza na spotkanie

więcej

uzdrowienie

Mszę św.

z modlitwą o uzdrowienie

więcej

Wysoko na fasadzie Bazyliki Bożego Grobu w Jerozolimie jest ustawiona drabina. Nie wiadomo kto i kiedy ją tam zostawił. Nie można też jej stamtąd ściągnąć, bo potrzeba zgody wszystkich Kościołów, które „mają swój udział” w bazylice. Katolicy, ortodoksyjni Grecy, Ormianie, Syryjczycy, Koptowie i Etiopczycy musieliby się jednomyślnie zgodzić w tej kwestii. Owa drabina nawet raz spadła, więc ustawiono kolejną, która stoi do dnia dzisiejszego.
Ta historia może śmieszyć, dziwić, ale jest, niestety, prawdziwa.
W 17. rozdziale Ewangelii według św. Jana znajdujemy arcykapłańską modlitwę Jezusa. Jezus wstawia się u Ojca za swoimi uczniami, a także za tymi, którzy uwierzą w Niego dzięki nauczaniu apostołów, czyli za Kościół. Syn Boży przez trzy lata naucza. Mówi wiele, ale cytowane powyżej słowa wygłasza tuż przed śmiercią. To niezwykle istotne, myślę, że w takiej właśnie chwili chce się powiedzieć coś najważniejszego. Skoro Pan wstawia się u Swego Ojca za Apostołami i Kościołem, to widocznie jest to dla Niego bardzo ważne. Jezusa szczególnie obchodzi los uczniów i ich następców!
Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, ze Mną, a Ja z Tobą, aby i oni byli z Nami, aby świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał (J 17, 21). Syn Boży stawia Swoją relację z Ojcem (JEDNOŚĆ), za wzór relacji między nami! Mamy się tak kochać, rozumieć, jak Jezus ze Swoim Ojcem.
Niestety nasza jedność, czego symbolem jest owa jerozolimska drabina, jest obecnie tylko pragnieniem niejednego Kościoła czy wspólnoty kościelnej. Wyrazem tego dążenia jest obchodzony w styczniu Tydzień modlitw o jedność chrześcijan. Razem modlimy się do Jednego Boga w Trzech Osobach Boskich. Wspólnie wypowiadamy modlitwę Ojcze nasz. Wszyscy bowiem byliśmy ochrzczeni. …Aby świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał – tak kończy Jezus swoje wołanie o jedność Kościoła. Chodząc po Jerozolimie, można spotkać wielu Żydów i muzułmanów. Gdzieniegdzie przemyka jakiś chrześcijanin, niespecjalnie ujawniający swoją przynależność do jednego z Kościołów. Jedynie dzielnice, świątynie czy też ubiór duchownych mogą świadczyć o wyznawanej wierze. Ten obraz, w moim odczuciu, jest smutny. Statystyki dotyczące chrześcijan nie napawają optymizmem. Jednak nie w ich liczbie tkwi problem, ale w braku jedności między wyznawcami Jezusa. W końcu od tej jedności zależy wiara świata w misję Syna Bożego! Wiarygodność wyznawców Mistrza z Nazaretu jest uzależniona od wzajemnej miłości Jego uczniów. Im bardziej będziemy się kochali i rozumieli, tym większe świadectwo będziemy dawali nie tylko wyznawcom judaizmu czy Allaha, ale całemu światu.

 

Wszyscy wierzący przebywali razem i mieli wszystko wspólne; sprzedawali posiadłości i dobra, dzieląc je między wszystkich, stosownie do potrzeb. Codziennie wspólnie przebywali w świątyni, po domach łamali chleb, z radością i prostotą serca brali udział w posiłkach (Dz. 2, 44-46).
Tak wyglądała wspólnota pierwszych chrześcijan, którą łączyła miłość, wzajemna pomoc, modlitwa i Eucharystia.
Niestety, dzisiaj dla nas to tylko ideał… Czarne chmury rozbija wzajemna pomoc chrześcijan na poziomie spraw codziennych, często mająca postać pomocy materialnej. Nie można też chrześcijanom Bliskiego Wschodu odebrać autentyzmu wyznawanej wiary. Jak wiadomo, często cierpią z powodu wiary w Jezusa. Wspomnijmy tutaj chociażby chrześcijan w Aleppo. Takie inicjatywy, jakie promują Caritas (np. Rodzina Rodzinie) czy Pomoc Kościołowi w Potrzebie, wspomagają cierpiące Kościoły bez pytania o język czy obrządek liturgii.
W Polsce nie mamy tak dramatycznej sytuacji, jak nasi bracia w wierze na Bliskim Wschodzie. Czasem może nawet śpimy zadowoleni, że przecież chodzimy w niedzielę do kościoła czy posyłamy nasze dzieci na lekcje religii. Jednak warto się zastanowić, jak często mało nas obchodzi los cierpiących braci? A może żyjemy całe lata skłóceni z sąsiadami, którzy także są wyznawcami tego samego Boga?
Może nie uratujemy wszystkich chrześcijan w Aleppo. Może nie przyczynimy się do zdjęcia drabiny z bazyliki jerozolimskiej, ale możemy się pomodlić o jedność chrześcijan, uczestnicząc we wspólnej modlitwie ekumenicznej czy wreszcie przebaczając sąsiadowi albo po prostu dbając o czystość własnego serca. To właśnie wewnętrzna harmonia, jedność z Bogiem i najbliższym otoczeniem są początkiem jedności chrześcijan na całym świecie.

Marcin Smolarski
Artykuły z Gazetki Parafialnej
Kiedy pisałem poprzedni artykuł...
Jezus jest Królem....
Chcą nas okraść z czekania...
11 Listopada 1918 roku we francuskiej miejscowości...
Wcale nie chodzi o popularny serial...

Msze św.

W tygodniu: 7.00 i 18.00
W niedziele i święta: 7.00, 10.30, 12.00, 18.00, w kaplicy w Nałężu: 9.00

Msze św. w lipcu i sierpniu

Poniedziałek, wtorek, środa: 7.00
Czwartek, piątek, sobota: 18.00

SPOWIEDŹ ŚWIĘTA

codziennie przed Mszą św.
I czwartek m-ca od 16.30
I piątek m-ca od 16.00

ODWIEDZINY CHORYCH

w ostatnią sobotę miesiąca od 8.30

KANCELARIA PARAFIALNA

Poniedziałek i piątek: 8.00 - 9.00
Środa i czwartek: 16.00 - 17.00
W uroczystości i święta nieczynna

KANCELARIA W LIPCU I SIERPNIU

Poniedziałek po Mszy o godz. 7.00
Piątek po Mszy o godz. 18.00

PORADNIA RODZINNA

II i IV środa miesiąca: 17.00-18.00
tel. 600 722 631

NABOŻEŃSTWA

w tygodniu i w niedziele: 17.30

RORATY

od poniedziałku do piątku: 18.00
w sobotę: 9.00

DROGA KRZYŻOWA

dla dzieci: czwartek 17.15
dla dorosłych i młodzieży: piątek 17.15

GORZKIE ŻALE

z kazaniem pasyjnym: niedziela 17.15

ODPUSTY W PARAFII

w kościele: niedziela Trójcy Świętej
w Nałężu: niedziela po wspomnieniu Św. Jana Nepomucena

Odwiedza nas 378 gości