Transmisję na żywo z naszego kościoła można obejrzeć TUTAJ.

Transmitujemy w niedzielę Msze św. o g. 7.00, 9.00, 10.30, 12.00, 16.00 i 18.00,
a w tygodniu Msze św. o g. 18.00.

W naszym kościele może przebywać 38 osób, a w kaplicy w Nałężu 10 osób.

Alleluja!

Raduj się ziemio, opromieniona tak niezwykłym blaskiem, bo jesteś wolna od mroku, co świat okrywa!

Czym jeszcze żyjemy w parafii?

ks. Kiedos

Pogrzeb ks. prof. Józefa Kiedosa

Więcej

ks. Kiedos Biery

Pożegnanie ks. prof. Józefa Kiedosa na Bierach

więcej

Komunikat

Komunikat Diecezji

więcej

Ostatnio zmarli:

† KS. JÓZEF KIEDOS - pogrzeb - 08 maja g.15.00
† LESZEK KLUKA- pogrzeb - 07 maja g.15.00
† ELŻBIETA DURAJ - pogrzeb - 30 kwietnia g.13.00

Kiedy Pan Bóg stworzył człowieka (mężczyznę i kobietę) wyraził jednocześnie swoje pragnienie, czyli określił plan dla ludzkości. Po pierwsze w swoim zamyśle stworzenia chciał, abyśmy żyli z Nim w osobistej relacji – relacji dziecka Bożego. Po drugie pragnął, abyśmy założyli rodzinę, czyli tworzyli relację z drugim człowiekiem. Trzecim marzeniem Boga było, abyśmy wchodzili w relację z całym stworzeniem, tzn. abyśmy pracowali czyniąc sobie ziemię poddaną (Rdz. 1, 26-31). W zamyśle Stwórcy, każde z tych marzeń (pragnień) przepełnione było miłością. Niestety wskutek grzechu pierworodnego, zerwaliśmy bliską relację z Ojcem, zaburzyliśmy i skomplikowaliśmy relację między ludźmi, a także zmieniliśmy nasz stosunek do pracy, czyli czynienia sobie ziemi poddanej. Jednakże pomimo popełnianych przez nas grzechów, Pan Bóg nie zmienia swojego pragnienia; nadal chce, abyśmy budowali z Nim oraz drugim człowiekim relacje oparte na miłości. Pragnie również, abyśmy nadal z miłością czynili sobie ziemię poddaną.

O ile w stosunku do Pana Boga oraz drugiego człowieka miłość wydaje się być oczywistą relacją, o tyle w przypadku łączenia miłości z pracą, mamy zapewne mnóstwo wątpliwości. Na pierwszy rzut oka nic w tym dziwnego, gdyż wielu z nas podchodzi do pracy, jak do przykrego obowiązku, a nawet kary. Tym bardziej trudno nam łączyć pracę z miłością, kiedy po grzechu pierworodnym z ust Boga pada stwierdzenie, że w trudzie i pocie czoła będziemy zdobywać pożywienie (Rdz. 3, 15-19). Wydawać by się mogło, że nasze sceptyczne podejście do pracy ma swoje uzasadnienie, gdyż nikt o zdrowych zmysłach nie lubi cierpieć, męczyć się i trudzić. Naszym powołaniem i zarazem zadaniem – zgodnie z marzeniem Boga – jest odbudowanie wszystkich zepsutych przez grzech relacji. Odnowienie opartej na miłości więzi z Bogiem, służyć ma naszemu uświęceniu, a nasze uświęcenie powinno pozytywnie wpływać na relację z drugim człowiekiem.

W tym miejscu pojawia się zasadnicze pytanie; czy możliwe i potrzebne jest również łączenie miłości z pracą? Wbrew pozorom stwierdzić należy, że miłość i praca są ze sobą ściśle związane. Występując łącznie, mogą mieć i mają kluczowe znaczenie w budowaniu relacji z Bogiem, drugim człowiekiem, a co za tym idzie także, zasadniczo wpływać na nasze uświęcenie. Jest tylko jeden warunek: musimy naszej pracy nadać nadprzyrodzoną motywację.

We współczesnym świecie występują różne motywacje towarzyszące podejściu do pracy. Możemy spotkać ludzi, którzy wykonują pracę, której nie lubią, żeby kupować rzeczy, których nie potrzebują. Są też tacy, którzy chodzą do pracy, bo jak mówią, nie mają nic lepszego do roboty, a jeszcze inny, bo tak każą – myślę, że każdy z nas ma swoją przyziemną motywację. Rodzi się jednak pytanie, czy jest to rzeczywiście dobra motywacja i czy powoduje ona również nasze uświęcenie? Najważniejszą i właściwą motywacją, która może nadać właściwy sens naszej pracy jest miłość do Boga oraz pragnienie służby bliźnim. To jest istota i sens nadprzyrodzonej motywacji. Jeżeli uda nam się nadać pracy taki właśnie sens, zauważymy, że zaczniemy nie tylko sami się ubogacać, ale również ubogacać się będą osoby wokół nas. Podstawowym warunkiem nadania naszej pracy nadprzyrodzonego charakteru jest profesjonalizm oraz dobre wykonywanie powierzonych zadań. Praca dobrze i sumiennie wykonana, z miłości do Boga oraz bliźniego, przyniesie także w naszym życiu konkretne owoce duchowe. Dzięki nadprzyrodzonej motywacji możemy nie tylko uświęcić naszą pracę, ale również praca może uświęcać nas. Gdy przyjmiemy tę prawdę, zrozumiemy również to, że w oczach Boga, każda godziwa praca, rozumiana jako działanie ludzkie, jest tak samo ważna i wartościowa oraz że posiada swój głęboki sens i może rodzić te same owoce dla duszy. Dobrze by było, gdybyśmy tak samo jak Pan Bóg, patrzyli na prace wykonywane przez innych ludzi – bez dzielenia i stopniowania. Powinność nadania nadprzyrodzonej motywacji pracy, dotyczy każdego z nas: właściciela firmy, dyrektora, naukowca, pracownika fizycznego, a nawet bezrobotnego, który poszukuje pracy lub zmienia kwalifikacje zawodowe – to również jest ciężka praca. Zasada nadprzyrodzonej motywacji i uświęcania dotyczy nie tylko pracy rozumianej dosłownie, ale każdego zajęcia, będącego realizacją życiowego powołania człowieka. Matka, która postanowiła pozostać w domu, aby zająć się wychowaniem swoich dzieci, babcia, która zajmuje się swoimi wnukami, nasze dzieci, gdy uczą się w szkole lub odrabiają lekcje... Jednym słowem, każdy z nas ma okazję i powinność nadać każdemu swojemu działaniu

nadprzyrodzony sens. Nawet najbardziej prozaiczne i błahe czynności naszego codziennego życia, mogą zostać uświęcone i stać się źródłem naszego uświęcenia. Wystarczy tylko z miłości i na chwałę Boga oraz w służbie bliźniemu wykonać dobrze to, do czego zostaliśmy w danej chwili wezwani. Dzięki nadaniu pracy, oraz każdemu naszemu działaniu, nadprzyrodzonej motywacji, bez trudu zrozumiemy również sens słów Pana Jezusa z Ewangelii św. Łukasza, że „zawsze należy się modlić i nie ustawać” oraz benedyktyńską zasadę „ora et labora” (módl się i pracuj), którą osobiście rozumiem również jako módl się pracą. Sama praca, jak każda nasza czynność, staje się modlitwą. Związku z tym możemy powiedzieć, że wypełniamy prośbę Jezusa przez cały dzień, ponieważ czas poświęcony na modlitwę jest modlitwą i reszta czynności dnia również staje się modlitwą. Hmm... niby proste i oczywiste, ale czy Wy też tak macie, że łatwiej to wszystko powiedzieć, niż wykonać?

Józef Heczko

Artykuły z Gazetki Parafialnej
Pierwszym przykazaniem...

Msze św.

W tygodniu: 7.00 i 18.00
W niedziele i święta: 7.00, 10.30, 12.00, 18.00, w kaplicy w Nałężu: 9.00

Msze św. w lipcu i sierpniu

Poniedziałek, wtorek, środa: 7.00
Czwartek, piątek, sobota: 18.00

SPOWIEDŹ ŚWIĘTA

codziennie przed Mszą św.
I czwartek m-ca od 16.30
I piątek m-ca od 16.00

ODWIEDZINY CHORYCH

w ostatnią sobotę miesiąca od 8.30

KANCELARIA PARAFIALNA

Poniedziałek i piątek: 8.00 - 9.00
Środa i czwartek: 16.00 - 17.00
W uroczystości i święta nieczynna

KANCELARIA W LIPCU I SIERPNIU

Poniedziałek po Mszy o godz. 7.00
Piątek po Mszy o godz. 18.00

PORADNIA RODZINNA

II i IV poniedziałek miesiąca: 17.00-18.00
tel. 600 722 631

NABOŻEŃSTWA

w tygodniu i w niedziele: 17.30

RORATY

od poniedziałku do piątku: 6.00, 18.00
w sobotę: 9.00

DROGA KRZYŻOWA

dla dzieci: czwartek 17.15
dla dorosłych i młodzieży: piątek 17.15

GORZKIE ŻALE

z kazaniem pasyjnym: niedziela 17.15

ODPUSTY W PARAFII

w kościele: niedziela Trójcy Świętej
w Nałężu: niedziela po wspomnieniu Św. Jana Nepomucena

Odwiedza nas 103 gości