Czym żyjemy w parafii

int_ogl

z dyskusją

przy kawie i herbacie

więcej

parafiada

Wspólnota Zacheusz

zaprasza

więcej

Boże Ciało

Nowa Wspólnota

Zacheusz Jaworze

zaprasza


Zanim wyjaśnię sens tytułu oraz znaczenie użytych „trzech kropek”, chciałbym zaprosić Was do krótkiej refleksji nad Różańcem.

Ojcem Różańca powszechnie nazywa się wprawdzie św. Dominika, ale kształt modlitwie różańcowej, składającej się ze 150 „zdrowasiek”, przeplatanych modlitwą „Ojcze Nasz” nadał bł. Alan Rupe. Trudno jednak uchwycić dokładny moment powstania Różańca w formie, jaką znamy dzisiaj. Pierwsza część modlitwy, zaczynająca się od słów: „Zdrowaś Maryjo...” ukształtowała się w XIII i XIV wieku, kiedy połączono w jedno wezwanie ewangeliczne fragmenty: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą...”(Łk 1.28) oraz „...błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona” (Łk 1. 42). Druga część modlitwy: „Święta Maryjo, Matko Boża...”, została dodana w czasie epidemii „czarnej śmieci”, dziesiątkującej ludzi w średniowiecznej Europie. Ostatecznie bł. Alan dokonał podziału Różańca na piętnaście dziesiątków (jedno „Ojcze nasz”, dziesięć „Zdrowaś Mario”), podzielonych na trzy części. Oficjalnie jednolity Różaniec zatwierdził papież Pius V w 1569 roku, a na pamiątkę zwycięstwa chrześcijan nad Turkami pod Lepanto, ustanowił dzień 7 października Świętem Matki Bożej Różańcowej. W 2002 roku w liście „Rosarium Virginis Mariae” św. Jan Paweł II  uzupełnił modlitwę różańcową przez dodanie rozważań tajemnic światła. W tym samym liście papież zwraca uwagę na fakt, że w obecnych czasach modlitwa różańcowa podlega pewnemu kryzysowi. „Niesłusznie – zdaniem papieża – pomniejszana jest jej wartości i dlatego rzadko proponuje się ją młodemu pokoleniu.” Niestety coraz częściej możemy usłyszeć, nie tylko z ust młodych ludzi, że modlitwa różańcowa jest nudna, pusta, bez wyrazu – po prostu passe. Niektórzy, bardziej „świadomi”, katolicy sądzą natomiast, że modlitwa różańcowa stoi w sprzeczności z głębokim przeżywaniem liturgii oraz wiary, zapominając o tym, że „nie tylko nie przeciwstawia się ona liturgii, ale jest dla niej oparciem, gdyż dobrze do niej wprowadza i stanowi jej echo, pozwalając przeżywać ją w pełni wewnętrznego uczestnictwa i zbierać jej owoce w życiu codziennym” („Rosarium Virginis Mariae”). 

Być może znajdą się wśród nas tacy, którzy ze względu na maryjny charakter Różańca widzą w nim zagrożenie dla ekumenizmu, zapominając o tym, że nie tylko zawiera on w sobie wspólne dla większości chrześcijan fragmenty Ewangelii, modlitwy: „Ojcze Nasz”, „Chwała Ojcu”, „Credo”, ale również „przynależy do najczystszej perspektywy kultu Matki Bożej: kultu skierowanego ku chrystologicznemu centrum wiary chrześcijańskiej… Różaniec na nowo odkryty we właściwy sposób jest pomocą, a bynajmniej nie przeszkodą dla ekumenizmu!”

Możemy niestety również spotkać takich, którzy twierdzą, że modlitwa różańcowa przeszkadza prawdziwej kontemplacji, zapominając o tych wszystkich świętych, którzy z Różańcem i dzięki niemu osiągnęli doskonałość w życiu duchowym. Dziwimy się wojnom i konfliktom zbrojnym, szukamy pokoju, tyle tylko, że nie tam gdzie trzeba i nie w tym, co pokoj może przynieść…  Zapominamy niestety o wezwaniu Maryi: Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny!”. Biadolimy nad powszechnym kryzysem małżeństwa i rodziny, szukamy jego przyczyn oraz wymyślamy co raz to nowe rozwiązania, zapominając o tym, że Różaniec jest skuteczną pomocą, by zapobiec zgubnym następstwom tego kryzysu. Przeraża nas grzech i cierpienie innych ludzi, czujemy się często bezradni w obliczu zła, a zapominamy o tym, że jedna tylko „Zdrowaś Maryjo”, dobrze powiedziana, wstrząsa całym piekłem i jest młotem, który miażdży szatana. Jeśli jedno „Zdrowaś Maryjo” wstrząsa piekłem (złem), to wyobraźmy sobie, jak działa na zło cały Różaniec, szczególnie odmawiany wspólnie w kościele...   

Niektórzy z nas ciągle poszukują nowych sposobów wyrażania swojej wiary, zapominając o tym , że Różaniec jest doskonałą modlitwą kontemplacyjną – „najlepszą i najbardziej skuteczną formą modlitwy” (papież Leon XIII) oraz najpiękniejszą ze wszystkich modlitw.

Matka Boża, podczas sześciu objawień w Fatimie, za każdym razem prosi: „Odmawiajcie codziennie Różaniec...” (maj); „Chciałabym, abyście każdego dnia odmawiali Różaniec” (czerwiec); „Trzeba w dalszym ciągu codziennie odmawiać Różaniec” (lipiec); „Chcę, abyście nadal odmawiali codziennie Różaniec” (sierpień); „Odmawiajcie w dalszym ciągu Różaniec...” (wrzesień); „Trzeba w dalszym ciągu codziennie odmawiać Różaniec” (październik).

Czy możemy pozostać głusi na prośby Maryi…? Oczywiście, że mamy do tego prawo, ale czy warto i wypada odmówić Maryi?! Rzecz jasna, że nie wypada oraz nie warto, dlatego „nigdy nie odmawiajmy Maryi Różańca!!!” 

Józef Heczko

Artykuły z Gazetki Parafialnej
Od dwóch lat spotykaliśmy się...
80 urodzin i 55 urodzin.....
W poniedziałek będziemy obchodzić...
Rozmowa z Panią Krystyną...

Msze św.

W tygodniu: 7.00 i 18.00
W niedziele i święta: 7.00, 10.30, 12.00, 18.00, w kaplicy w Nałężu: 9.00

Msze św. w lipcu i sierpniu

Poniedziałek, wtorek, środa: 7.00
Czwartek, piątek, sobota: 18.00

SPOWIEDŹ ŚWIĘTA

codziennie przed Mszą św.
I czwartek m-ca od 16.30
I piątek m-ca od 16.00

ODWIEDZINY CHORYCH

w ostatnią sobotę miesiąca od 8.30

KANCELARIA PARAFIALNA

Poniedziałek i piątek: 8.00 - 9.00
Środa i czwartek: 16.00 - 17.00
W uroczystości i święta nieczynna

KANCELARIA W LIPCU I SIERPNIU

Poniedziałek po Mszy o godz. 7.00
Piątek po Mszy o godz. 18.00

PORADNIA RODZINNA

II i IV środa miesiąca: 17.00-18.00
tel. 600 722 631

NABOŻEŃSTWA

w tygodniu i w niedziele: 17.30

RORATY

od poniedziałku do piątku: 18.00
w sobotę: 9.00

DROGA KRZYŻOWA

dla dzieci: czwartek 17.15
dla dorosłych i młodzieży: piątek 17.15

GORZKIE ŻALE

z kazaniem pasyjnym: niedziela 17.15

ODPUSTY W PARAFII

w kościele: niedziela Trójcy Świętej
w Nałężu: niedziela po wspomnieniu Św. Jana Nepomucena

Odwiedza nas 77 gości