Czym żyjemy w parafii

niemczyk

Zmarł

Stanisław Niemczyk

więcej

desert

Koncert zespołu Desert Hills

kościół - niedziela, 19 maja, g.19.00

więcej

pasja

Zapraszamy

rozpoczęcie g. 18.00

więcej


Radosław Otwarty

Kim jest, wiemy wszyscy. Jak Go inni widzą, pokazały wyniki ostatnich wyborów. Jaki jest naprawdę, wie tyko On sam oraz Ci, którzy mieli Go okazję dobrze poznać. W związku z tym  przygotowałem kilka pytań otwartych... Oto jak Radosław Ostałkiewicz postanowił dać się lepiej poznać:

  1. Wiara jest dla mnie…

Wiara albo jej brak lub wiara w niewiarę jest dla mnie – jako wójta – indywidualną sprawą każdego człowieka, co szanuję i w pełni uznaję. Każdy wierzy, w kogo lub w co chce, albo nie wierzy – ważnym jest, by szukać źródeł prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak chce Preambuła do polskiej Konstytucji. Każdy ma dzisiaj wybór, czy wierzyć. Dla mnie wiara w Boga oznacza z jednej strony podporę podczas burzy i równowagę w czasie spokoju. Mając to na względzie, mógłbym ją określić jako swego rodzaju płomień życia, dodający sił, ciepła i poczucia, że nie jestem sam – tu i teraz, Tam i Wtedy… Poza tym to niesamowicie intymna relacja między mną a Bogiem, która tutaj na dole musi przekładać się na relacje między mną a innymi, a o czym czasami zdarza mi się zapominać…

  1. Najważniejsze w moim życiu wartości to

Bez wątpienia najważniejszą wartością, którą staram się kierować w swoim życiu, jest szacunek względem innych – niezależnie od wieku, osobistych relacji, statusu społecznego czy wyrażanych poglądów – nawet jeśli dochodzi do konfliktu wyznawanych wartości. Oznacza to dla mnie uznanie praw i wolności innych osób do życia wedle swojego spojrzenia na świat. Drugą stroną medalu jest w tym aspekcie szacunek względem samego siebie, czyli prawo do zachowania własnej optyki otaczającej rzeczywistości. Szanuj innych, ale najbardziej szanuj siebie – to moje motto. Na drugim miejscu postawiłbym „lojalność”, którą często pomija się w dzisiejszych stosunkach międzyludzkich, a ona ma przecież podstawowe znaczenie – i co najważniejsze jest to jezdnia o ruchu dwukierunkowym…

  1. Smuci mnie i martwi

Staram się nie smucić, ani nie martwić – w szczególności rzeczami czy zachowaniami innych, na które nie mam wpływu. To tylko niepotrzebne marnotrawstwo własnej energii i czasu. Niemniej, jako podręcznikowy perfekcjonista, denerwuję się niekiedy swoją nieporadnością, popełnionymi błędami czy niedociągnięciami. Zawsze chciałbym, żeby moje działania były idealne, a tak przecież nigdy nie będzie. No i nie przejmuję się tym, co było – najważniejsze jest to, co jeszcze zrobimy.

  1. Najwięcej radości sprawia mi

Odpowiem banalnie: radość innych ludzi i ich (u)śmiech. Zaprawdę powiadam Wam, radość to coś niesamowicie zaraźliwego i sprawiającego, że grawitacja ziemska działa ciut mniej. Można się wtedy trochę podnieść na duchu. Inna sprawa, że ma w tym pewnie też sporo udziału moje imię… No i w tajemnicy powiem, że cieszą mnie wszelkie głupoty.

  1. Mówiąc o Jaworzu, myślę przede wszystkim, że:

Jaworze to wspólnota, składająca się bez wyjątku z wyjątkowych ludzi, z których każdy ma wiele ważnego do powiedzenia, wniesienia czy zrobienia. Niemniej kluczem do rozwoju życia publicznego jest ciężka praca i mądra współpraca – sam wiem to od blisko szesnastu lat, obserwując działania różnych grup społecznych w naszej gminie. Mówiąc o Jaworzu, myślę również o sobie. To nie tylko praca, ale część duszy i serca, które – jak wielokrotnie podkreślam – mam całkowicie czarne. Tutaj ślę serdeczne pozdrowienia w stronę GKS „Czarni Jaworze”…

  1. Bycie wójtem to…?

Bycie wójtem – o, to nie tylko dla mnie, ale dla każdego z moich kolegów i każdej jednej mojej koleżanki na tym stanowisku – to tylko bardzo krótki przystanek w życiu. To absolutnie nic więcej niż np. sprzedawanie w sklepie, montaż wiązek elektronicznych na taśmie i pewnie nic mniej niż posłowanie w parlamencie czy nauczanie w szkole. To praca, jak każda inna, którą można – kolokwialnie mówiąc – „olać” lub odbębnić, poprawnie i rzetelnie wykonać od siódmej do piętnastej albo poświęcić się jej na sto procent. Wszystko zależy tylko od tego, czy jemu, jej, mi „zależy”... Dla mnie praca, niezależnie na jakim stanowisku – np. na uczelni, gdzie jestem zatrudniony, jestem tylko jednym z podwładnych i mam swojego szefa – jest dla mnie nie tyle źródłem dochodu czy budowaniem kariery zawodowej, ale drogą do ciągłego uczenia się od innych, i budowaniem autentycznych i szczerych relacji z ludźmi spotkanymi na tej drodze. Ja mam dodatkowo to szczęście, że moja praca w samorządzie jest dla mnie spełnieniem i pasją, stąd też każdy dzień w urzędzie (no może poza poniedziałkiem…) zaczynam z uśmiechem i w dobrym humorze. I jeszcze jedno – cały czas mam w tyle głowy, że może przyjść taki dzień, że może będzie trzeba zaparkować samochód na innym parkingu, pod całkowicie inną firmą.

  1. Wolny czas – co on dla Ciebie oznacza?

Każdy z nas musi znaleźć chociaż pół chwili na fizyczny relaks i umysłowy reset. Ja niestety mam już tak, że swój wolny czas spędzam raczej aktywnie. Latem to przede wszystkim rower, zresztą wielu z Was pewnie widzi mnie w wakacje, jak zasuwam swoim niebieskim kabrioletem zasilanym siłą łydek po Jaworzu. Poza tym jeszcze basen – to mój drugi ulubiony sport. Między jesienią i wiosną jest gorzej, bo ze sportów zimowych pozostają mi właściwie szachy… Jako że bywam też niekiedy samotnikiem, to lubię wyruszyć sam na sam w góry. Przyroda to naprawdę świetny kompan. Jak się w jej głos tak głębiej wsłuchać, to wydaje się być mądrzejsza od niejednego uczonego profesora czy innego we wszystkim mądrego eksperta…

  1. Chciałbym w swoim życiu zmienić…

…ostrość wzroku – co by moje „minus pięć” zniknęło z dnia na dzień. Jest, powiedzmy, czwartek, budzę się i nie muszę wkładać soczewek, a zimą nie muszę przecierać okularów, gdy zaparują przy zmianie temperatury. Poza tym to moje życie chyba nie jest takie złe – lubię je nawet jakoś takoś…

  1. Czterdzieści lat minęło i….(co z tego?:) skoro następne przed Tobą:):):)

Będę się martwić przy czterdziestu czterech, bo nasz Wieszcz coś tam o tym imieniu napisał… Na razie cieszę się, że nie posiwiałem aż tak bardzo, ani nie muszę zapuszczać „firanki” na „zaczeskę”… Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cały czas – mimo tego zacnego już wieku – wciąż czuję, że „nie zabiłem” w sobie tego dziecka, które pierwszego września 1986 roku w brązowych kapciach w wężową skórkę zaczęło naukę w szkole podstawowej. Pamiętam ten okropny niebieski plecak rodem z Czechosłowacji, który miał obrazek z dziewczynką, a na który to z junacką fantazją nalepiłem naklejkę z Krecikiem. Ot takie wspomnienie. Szczerze mówiąc, kompletnie nie przeżywam zmiany kodu kreskowego – wręcz przeciwnie – cieszę się, że kalendarz nie jest panem i władcą mojego życia i podejścia do niego…

  1. Po czterdziestce życzyłbym sobie…

Po czterdziestce życzyłbym sobie tego, by mi ten „głupi uśmiech” nigdy nie zszedł z twarzy, chociażby była nie wiadomo jak pomarszczona. I żeby mimo wszystko był to własny uśmiech, a nie ten nocą przechowywany w szklance. Poza tym wciąż takich fantastycznych ludzi wokół siebie, jakich od lat zsyła mi na ziemię Dobry Bóg Ojciec – w pracy, w szkole, w życiu prywatnym – znajomych, przyjaciół czy członków rodziny. I świetnej imprezy za rok, kiedy to czterdziestkę obchodzić będzie moja kochana siostra Mariola (sorrki Sis za spojler 😉). W tym miejscu kieruję też serdeczne życzenia w stronę chrześniaka Kamila, który za dwa miesiące skończy moją połowę, znaczy dwadzieścia lat…

Radosława Otworzył Józef Heczko

Artykuły z Gazetki Parafialnej
„Postępujcie jak dzieci światłości”...
Już wkrótce dzieci z naszej parafii...
Co roku księża w każdym dekanacie...
Niedawno mogliśmy przeżywać Światowe...
Niedawno przeżyliśmy wypełnione Duchem...

Msze św.

W tygodniu: 7.00 i 18.00
W niedziele i święta: 7.00, 10.30, 12.00, 18.00, w kaplicy w Nałężu: 9.00

Msze św. w lipcu i sierpniu

Poniedziałek, wtorek, środa: 7.00
Czwartek, piątek, sobota: 18.00

SPOWIEDŹ ŚWIĘTA

codziennie przed Mszą św.
I czwartek m-ca od 16.30
I piątek m-ca od 16.00

ODWIEDZINY CHORYCH

w ostatnią sobotę miesiąca od 8.30

KANCELARIA PARAFIALNA

Poniedziałek i piątek: 8.00 - 9.00
Środa i czwartek: 16.00 - 17.00
W uroczystości i święta nieczynna

KANCELARIA W LIPCU I SIERPNIU

Poniedziałek po Mszy o godz. 7.00
Piątek po Mszy o godz. 18.00

PORADNIA RODZINNA

II i IV środa miesiąca: 17.00-18.00
tel. 600 722 631

NABOŻEŃSTWA

w tygodniu i w niedziele: 17.30

RORATY

od poniedziałku do piątku: 18.00
w sobotę: 9.00

DROGA KRZYŻOWA

dla dzieci: czwartek 17.15
dla dorosłych i młodzieży: piątek 17.15

GORZKIE ŻALE

z kazaniem pasyjnym: niedziela 17.15

ODPUSTY W PARAFII

w kościele: niedziela Trójcy Świętej
w Nałężu: niedziela po wspomnieniu Św. Jana Nepomucena

Odwiedza nas 57 gości