Czym żyjemy w parafii

desert

Koncert zespołu Desert Hills

19 maja, g.19.00

więcej

parafiada

Zapraszamy

do galerii zdjęć

więcej

Boże Ciało

Boże Ciało 2019

galeria zdjęć

więcej


Nasze dzieciaki wróciły ze szkoły ze świadectwami… niektórzy uśmiechnięci,  zadowoleni i wyluzowani, inni w stresie, bo jeszcze czekała ich trudna rozmowa z rodzicami, ale za to po niej już... tylko wakacje!!!

Będziemy podsumowywać osiągnięcia naszych pociech i snuć plany, że w przyszłym semestrze na pewno dopilnujemy, żeby było lepiej. Wielu z nas zapewne, w kończącym się roku szkolnym dodatkowo zainwestowało w rozwój swoich dzieci, wykupując korepetycje, zapisując na kursy, zajęcia sportowe itp. – co nie tylko pochłaniało nasz budżet, ale także cenny czas. Po co to wszystko…? Ano po to, aby zapewnić naszym pociechom prawidłowy rozwój, lepiej przygotować im start w dorosłe życie, a czasami także – o czym nikt głośno nie mówi – aby zaspokoić własne ambicje i mieć powód do dumy przed znajomymi. Niezależnie od konkretnych motywów, naszym działaniom zawsze jednak przyświecała troska o ich wzrost. Gdyby każdy z nas miał wystawić sobie oceny z trudu włożonego w edukację, rozwój intelektualny oraz fizyczny naszych dzieci, to myślę, że bardzo wielu miałoby oceny celujące i świadectwo z biało-czerwonym paskiem. Na pewno wielu z nas będzie z siebie dumnych i to niezależnie od tego, czy nasze dziecko było w danej dziedzinie najlepsze – cieszyć nas będzie także to, że jest lepsze, niż było. Trzeba jednak, abyśmy wystawiając sobie ocenę, wzięli pod uwagę do obliczenia średniej jeszcze jeden przedmiot, o którym być może wielu z nas zapomniało: przysposobienie do życia wiecznego. Człowiek posiada nie tylko ciało i umysł, ale również ducha (duszę), który jest nierozłączną częścią tego pierwszego. Naszym, rodziców, zadaniem jest nie tylko dbanie o rozwój intelektualny i fizyczny naszych dzieci, ale również o ich wzrost duchowy. Koncentrowanie się tylko na aspektach zewnętrznych – fizycznych spowoduje, że rozwój naszych pociech będzie niepełny, a czasami może nawet prowadzić do upośledzenia osobowości. Tylko harmonijny rozwój ciała i ducha da gwarancję ukształtowania dojrzałego i odpowiedzialnego człowieka, który będzie umiał znaleźć prawdziwy sens i szczęście w życiu. Spróbujmy zatem wystawić sobie ocenę z przedmiotu przysposobienia do życia wiecznego... W czasie krótkiej rozmowy na temat wychowania, którą odbyłem kiedyś z pewną bardzo mądrą osobą, padło zdanie, które może nam pomóc w wystawieniu sobie rzetelnej oceny i które podsumowuje istotę zagadnienia. Zdanie brzmiało: dzieci wychowuje się na klęcząco.  Kiedy zastanowiłem się nad nim głębiej, zauważyłem, że zawiera ono w sobie dwa kluczowe elementy: modlitwę oraz autorytet. Modlitwa, która powinna nieodłącznie towarzyszyć procesowi wychowania i wypełniać nie tylko życie naszych dzieci, ale również nas samych. Autorytety, którymi naturalnie są i powinni być dla dziecka rodzice, dając swoją postawą dobry przykład do naśladowania. Wystawiając sobie ocenę z tego przedmiotu, nie powinniśmy zatem koncentrować naszej uwagi tylko na zachęcaniu naszych dzieci do praktyk religijnych, ale nade wszystko powinniśmy sami dawać im przykład pobożności i to w dodatku przekładanej na codzienne życie. Nikt nie jest tak wyczulony na obłudę i zakłamanie, jak nasze własne dzieci.  Dlatego z łatwością „wyhaczą” każdy przypadek niezgodności deklarowanych przez nas wartości z życiem codziennym. W tym kontekście trudno wymagać od naszych pociech, aby modliły się codziennie, skoro sami tego nie praktykujemy. Ile razy nasze dzieci widziały nas modlących się samodzielnie lub z małżonkiem, ile razy w roku modliliśmy się wspólnie z nimi? Jak przekonać dzieci do comiesięcznej spowiedzi, skoro sami przystępujemy do niej raz w roku? Ile razy padło z naszych ust zaproszenie do wspólnego pójścia do spowiedzi? Jak zapobiec lenistwu i zniechęceniu, skoro sami narzekamy w każdą niedzielę, że musimy iść na Mszę świętą? Ile razy zabieraliśmy dzieci w niedziele do hipermarketów, zamiast do kościoła? Ile razy w ciągu roku opuściliśmy niedzielną Mszę? Kiedy ostatni raz byliśmy wspólnie na nabożeństwach: majowych, czerwcowych, różańcach, drodze krzyżowej…? Podobnych pytań może być więcej i niestety wiele z nich pozostanie bez odpowiedzi, bo… niestety wstyd. Jeszcze gorzej będzie, kiedy zapytamy siebie o nasze życie rodzinne: naszą miłość do małżonka, uczciwość małżeńską oraz relacje z innymi. Warto, zanim naszym dzieciom zaczniemy wystawiać ocenę z przystosowania do życia wiecznego, samemu poddać się klasyfikacji. Spróbujmy zatem w skali od 1do 6, posiłkując się  powyższymi pytaniami, wystawić sobie ocenę... 

Często zastanawiamy się nad przyszłością naszych pociech: kim zostaną, jaką pracę będą wykonywać, czy będą miały fajną żonę/męża, czy będą bogaci, mądrzy itp…. Rzadko jednak pytamy samych siebie o to, czy będą zbawieni, czy dobrze przygotowujemy je do życia wiecznego? A szkoda, bo jest to pytanie zasadnicze, obejmujące całą wieczność, nie tylko ich, ale również naszą. I niestety dla nas, na Sądzie Ostatecznym, drugorzędne znaczenie będą miały pytania o to, jakie wykształcenie zdobyły nasze dzieci, jaki wykonują zawód, czy też jaki osiągnęły prestiż finansowy. Kluczowe będzie to, jak zadbaliśmy o ich duchowy rozwój! Stając się rodzicami, otrzymaliśmy od Boga dar, talent (nasze dzieci), który jest, po naszym małżonku, najważniejszy i to właśnie z jego wykorzystania, pomnożenia, będziemy rozliczani. Warto w tym miejscu postawić sobie pytanie, czy zdaliśmy w ubiegłym roku szkolnym egzamin z wypełnienia naszego powołania bycia ojcem, matką, a jeśli tak, to na jaką zasłużyliśmy ocenę? Na szczęście procedura przewiduje jeszcze poprawki i w przyszłym semestrze będziemy mieli szansę na poprawę oceny, tylko czy będzie nam się chciało i znajdziemy na to czas?

Józef Heczko

Artykuły z Gazetki Parafialnej
Wakacje są z założenia czasem...
Dwa lata temu rozpoczęła się...
W naszym życiu jest wiele...
Kiedy przygotowywałem się do...
Maj i czerwiec to szczególnie...
Każdy wie, że muzyka ma...

Msze św.

W tygodniu: 7.00 i 18.00
W niedziele i święta: 7.00, 10.30, 12.00, 18.00, w kaplicy w Nałężu: 9.00

Msze św. w lipcu i sierpniu

Poniedziałek, wtorek, środa: 7.00
Czwartek, piątek, sobota: 18.00

SPOWIEDŹ ŚWIĘTA

codziennie przed Mszą św.
I czwartek m-ca od 16.30
I piątek m-ca od 16.00

ODWIEDZINY CHORYCH

w ostatnią sobotę miesiąca od 8.30

KANCELARIA PARAFIALNA

Poniedziałek i piątek: 8.00 - 9.00
Środa i czwartek: 16.00 - 17.00
W uroczystości i święta nieczynna

KANCELARIA W LIPCU I SIERPNIU

Poniedziałek po Mszy o godz. 7.00
Piątek po Mszy o godz. 18.00

PORADNIA RODZINNA

II i IV środa miesiąca: 17.00-18.00
tel. 600 722 631

NABOŻEŃSTWA

w tygodniu i w niedziele: 17.30

RORATY

od poniedziałku do piątku: 18.00
w sobotę: 9.00

DROGA KRZYŻOWA

dla dzieci: czwartek 17.15
dla dorosłych i młodzieży: piątek 17.15

GORZKIE ŻALE

z kazaniem pasyjnym: niedziela 17.15

ODPUSTY W PARAFII

w kościele: niedziela Trójcy Świętej
w Nałężu: niedziela po wspomnieniu Św. Jana Nepomucena

Odwiedza nas 92 gości