Czym żyjemy w parafii

medal

Medal papieski

dla pani Krystyny Gutan - zdjęcia

więcej

dozynki

Dziękczynienie za plony

Dożynki 2018 - zdjęcia

więcej

Szlakiem bł. Edmunda

Z Jaworza do Wielkopolski

za bł. Edmundem

więcej

W najbliższym tygodniu będziemy przeżywać wspomnienie św. Rafała Kalinowskiego.

Po przeczytaniu w internecie artykułu, który przedstawia go jako wyjątkowego spowiednika i kierownika duchowego (http://www.karmel.pl/kierownictwo-duchowe-2), postanowiłem podzielić się kilkoma myślami z niego pochodzącymi.

W czasie Mszy św. beatyfikacyjnej, Jan Paweł II nazwał św. Rafała męczennikiem konfesjonału. Rzeczywiście konfesjonał był dla niego uprzywilejowanym miejscem kapłańskiego posługiwania. Z powodu temperamentu, powołania karmelitańskiego oraz „niezdolności do pracy kaznodziejskiej”, na którą wpływ miał słaby głos i brak łatwości w posługiwaniu się językiem polskim z powodu spędzenia długich lat na obczyźnie, właśnie w ten sposób oddziaływał zarówno na członków rodziny, ludzi świeckich, którzy szukali u niego prowadzenia, jak i na wielu karmelitów i karmelitanki.

Był oczywiście spowiednikiem, ale wobec wielu osób podejmował się również kierownictwa duchowego.

Czym różni się jedno od drugiego?

Spowiedź koncentruje się w zasadzie na wyznaniu grzechów. Przedmiotem i celem kierownictwa duchowego jest postęp w doskonałości, czyli wzrastanie w świętości. Jest to specjalna pomoc w dziedzinie życia duchowego w związku z osobistą realizacją powołania Bożego. Dlatego kierownictwo duchowe sięga samych korzeni zła, złych skłonności, pokus, nieostrożności, okazji do grzechu, by znaleźć najbardziej odpowiednie lekarstwo duchowe i pomóc osobie wzrastać w cnotach, zwłaszcza w miłości, by naśladować Chrystusa i upodobniać się do Niego.

Swoje wskazanie przekazywał w listach i bezpośrednio. Posłuchajmy kilku z nich…

Na te uparte nerwy najlepszy ratunek parę razy na dzień odbyć rachunek sumienia i jak się spostrzeże uchybienie, pokutę sobie drobniuchną zadać”.

Bóg, na początku oświecenia nas przez powołanie do wiary lub innych wyższych łask, zwykł udzielać szczególny smak posiadania Go; wówczas jesteśmy jakby umarli dla nas samych. Ale następnie Bóg wraca nas do rzeczywistości życia ziemskiego stawiając nam pewne zadanie do wykonania na ziemi; jakie bądź zaś to ma być zadanie, zawsze oprzeć się ono musi na dwóch podporach: nienawiści siebie samych i miłości Boga. Wówczas musimy toczyć walkę i, poznając słabość i ułomność naszą, ćwiczyć się w pokorze i szukać pomocy Bożej.

Rozważając wielkość naszego niedbalstwa w służbie Bożej, znajdzie się materiał konieczny do odprawienia dobrej spowiedzi z prawdziwą skruchą i mocnym postanowieniem nie powracania więcej do naszej dawnej oziębłości, lecz do służenia Bogu w przyszłości z wiernością i w duchu wdzięczności za udzielone łaski, a zwłaszcza za łaskę, że można jeszcze czynić pokutę podczas reszty naszych dni. Trzeba więc kłaść nacisk na ten punkt, a nie rozmyślać o tym, «gdzie, kiedy, przed kim będę się spowiadać»”

Trzeba wiedzieć, że w życiu wewnętrznym duszy, kiedy chodzi o postęp w miłości Bożej, nieprzyjaciel naszej duszy, zły duch, stawia nam przeszkody, złudne trudności, lęki, oziębłości, małoduszność, lenistwo, które czynią nas ociężałymi, byśmy nie mogli iść tam, gdzie wzywa nas wola Boża i gdzie znajdziemy pożyteczne i konieczne rzeczy dla naszego zbawienia. I przeciwnie, on nam pozornie nawet dobro ułatwia, aby nas odwrócić od dobra, które jest prawdziwym dobrem. Pozwala, abyśmy byli zadowoleni z siebie, byśmy odczuli słodycz rzeczy w zasadzie dobrej, lecz w konkretnym przypadku nie przynoszącej nam pożytku; lub też, kiedy widzi, że naszą duszę opanowała skłonność do szukania upodobania w dobru stworzonym, zamiast szukania upodobania tylko w samym Bogu, jako dobru najwyższym, ku któremu powinno się kierować, jako ku naszemu jedynemu celowi, całe dobro doczesne, czy to duchowe, czy materialne. Nasza doskonałość polega na doskonałym zrozumieniu słów naszego Pana: «Szukajcie najpierw królestwa Bożego…», to znaczy samego Boga i tylko Boga, oraz na wcieleniu ich w życie. To pozwoli nam żyć w świecie bez przywiązywania się do rzeczy światowych, zachować nasze serce wolne, by je oddać w całości Bogu”.

Podstawową różnicą między wychowaniem laickim a wychowaniem chrześcijańskim jest to, że chrześcijanin wychowuje się przez modlitwę… Wychowanie chrześcijanina, który się nie modli, jest niepodobieństwem, wszystkie bowiem zasadnicze przemiany duszy, jakie mają się dokonać, by człowiek stał się dzieckiem Bożym, dokonują się normalnie tylko w atmosferze modlitwy”.

ks. Robert

Artykuły z Gazetki Parafialnej
Nasze dzieciaki wróciły ze szkoły ze świadectwami…
Jednym z patronów roku 2018 został...
Już 17 czerwca będziemy mieli...
Edmund Wojciech Stanisław Bojanowski...

Msze św.

W tygodniu: 7.00 i 18.00
W niedziele i święta: 7.00, 10.30, 12.00, 18.00, w kaplicy w Nałężu: 9.00

Msze św. w lipcu i sierpniu

Poniedziałek, wtorek, środa: 7.00
Czwartek, piątek, sobota: 18.00

SPOWIEDŹ ŚWIĘTA

codziennie przed Mszą św.
I czwartek m-ca od 16.30
I piątek m-ca od 16.00

ODWIEDZINY CHORYCH

w ostatnią sobotę miesiąca od 8.30

KANCELARIA PARAFIALNA

Poniedziałek i piątek: 8.00 - 9.00
Środa i czwartek: 16.00 - 17.00
W uroczystości i święta nieczynna

KANCELARIA W LIPCU I SIERPNIU

Poniedziałek po Mszy o godz. 7.00
Piątek po Mszy o godz. 18.00

PORADNIA RODZINNA

II i IV środa miesiąca: 17.00-18.00
tel. 600 722 631

NABOŻEŃSTWA

w tygodniu i w niedziele: 17.30

RORATY

od poniedziałku do piątku: 18.00
w sobotę: 9.00

DROGA KRZYŻOWA

dla dzieci: czwartek 17.15
dla dorosłych i młodzieży: piątek 17.15

GORZKIE ŻALE

z kazaniem pasyjnym: niedziela 17.15

ODPUSTY W PARAFII

w kościele: niedziela Trójcy Świętej
w Nałężu: niedziela po wspomnieniu Św. Jana Nepomucena

Odwiedza nas 327 gości